Dzień się już nachylił,
wdziewa nocy postać.
Moja wena milczy,
jak mam wiersze pisać?
Gdyby mnie natchnęła,
otoczyła troską,
jak Szymborska bym była,
albo Jasnorzewska.
Dzień się już nachylił,
wdziewa nocy postać.
Moja wena milczy,
jak mam wiersze pisać?
Gdyby mnie natchnęła,
otoczyła troską,
jak Szymborska bym była,
albo Jasnorzewska.